Zaczarowany ołówek - 6 XII 2013

03.12.2013, 17:25, Gimnazjum nr 2

 

POLSKA ŚWIATŁOCZUŁA

6 XII Kętrzyn godz. 12.00 i 14.30,

(Gimnazjum nr 2, ul. Wojska Polskiego 9)

 

 

   Na Mikołajki zawieziemy dzieciom dużo wiary i magii. Urządzimy projekcje bajek animowanych, które powstały w łódzkim studio Se-Ma-For pod wspólnym tytułem "Zaczarowany ołówek". Po projekcjach odbędą się warsztaty, które poprowadzi Eliza Płocieniak-Alvarez, autorka filmów animowanych, absolwentka szkoły w Łodzi i w Madrycie, która zdradzi sekret, jak się tworzy magię na ekranie. Wystarczy mieć zaczarowany ołówek, by świat ożył. Albo chociaż w to uwierzyć...

  


 

Wyobraźcie sobie, że posiadacie zaczarowany ołówek – co byście narysowali? Karolcia, główna bohaterka małej książeczki Marii Krüger, znalazła niebieską kredkę. Ale to nie była zwyczajna kredka. Karolcia narysowała najpierw coś, co jej najlepiej wychodziło, czyli kota. I wtedy „stało się coś zupełnie nieoczekiwanego: narysowany na kartce kotek nagle zniknął z niej.” Piotr, kolega Karolci, był ogromnie zdziwiony: „Nigdy jeszcze nie widziałem, aby narysowany kot był żywy i zeskakiwał z papieru na ziemię!” No właśnie, ale to był kot narysowany za pomocą zaczarowanej kredki.

 

Podobne przygody mają bohaterowie serii bajek animowanych „Zaczarowany ołówek”, który powstał w Studio Małych Form Filmowych Se-ma-for w Łodzi w latach 1964-1977.

 

Pracował nad nim sztab ludzi. Scenariusze pisał między innymi Zbigniew Batko, znany z tłumaczeń literatury angielskojęzycznej. Za rysunki odpowiadał m.in. Karol Baraniecki, z wykształcenia lwowski filozof, którego liczne rysunki-karykatury ukazywały się w przedwojennych pismach takich jak: „Szpilki” czy „Sygnały”.

 

Nad oprawą muzyczną zaś czuwał Zbigniew Czernelecki, który choć z zawodu był prawnikiem, to jego pasją była muzyka.

 

Powstały dzięki nim przeurocze krótkie animacje, gdzie głównym bohaterem jest chłopiec, który ma psa, a oprócz psa, to jeszcze ma wiele przygód. Wpadają w różne tarapaty, ale z pomocą zjawia się zawsze tajemniczy krasnoludek, który ofiarowuje mu ołówek. I właśnie nie jest to zwykły ołówek, tylko zaczarowany, bo wszystko, co chłopiec nim narysuje – istnieje naprawdę.

 

Cała zabawa polega jednak na tym, co takim ołówkiem narysować. I w tym przejawia się inteligencja bajki. Sam ołówek ich nie ratuje przed obudzonym niedźwiedziem czy brakiem prądu. Trzeba wiedzieć, co narysować, żeby z tych tarapatów się wydostać. Pomysłowość chłopca nie zna granic: dynamo i pompa to tylko niektóre z jego wynalazków.

 

Bohaterowie nigdy nie mówią i to wcale nie jest ujmą dla filmu. Tym większy zachwyt, że właśnie przy pomocy samego rysunku ten świat do nas przemawia. Chyba samych twórców Se-ma-fora odwiedził tajemniczy krasnoludek...

 
« Wstecz


Dyskusja: "Zaczarowany ołówek - 6 XII 2013"
Data: Nazwa: Komentarz:
- Nie ma żadnych komentarzy -
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze