Rejs po jeziorze Jeziorak

14.06.2012, 10:01, Gimnazjum nr 2

      W dniach 1-3 czerwca 2012r. odbył się rejs po jeziorze Jeziorak w Iławie, który był nagroda dla zwycięskiej klasy w finale konkursu Biblioteki Miejskiej w Kętrzynie pt.: „Śladami Pana Samochodzika”.
      Podczas finałowej rywalizacji najlepsza okazała się klasa II b z Gimnazjum Nr 2 im. Jana Pawła II w Kętrzynie, do której uczęszczam.
Na kilka dni przed wyprawą wszyscy cieszyli się, ponieważ większość uczestników jeszcze nigdy nie pływała na jachcie. Zbiórka ustalona została na godzinę 7.00 na Placu Zamkowym w Kętrzynie.
 

 

Foto


Dołączyły do nas trzy uczennice klasy II a oraz dwie uczennice z innej szkoły. Podróż przebiegła bezproblemowo i bez zbędnej zwłoki zameldowaliśmy się na pokładzie jachtów.
Uczestnicy zostali przydzieleni do czterech jachtów. Do wyboru były jachty o standardzie Antilla 24 i Antilla 26-„Krewetka”, „Rak”, „Mątwa”, „Dafnia”.
Warunki na jachcie w niczym nie przypominały warunków domowych. Dysponowaliśmy dwoma dwuosobowymi łóżkami, jednym trzyosobowym łóżkiem, stolikiem oraz radiem. Na początku zostaliśmy obdarowani zgrzewką wody i koszem pełnym jedzenia.
      Wyruszyliśmy zaskoczeni warunkami rejsu, ale szybko się z nimi pogodziliśmy i zrozumieliśmy, że jakoś to będzie.
Wypłynęliśmy z Iławy, celem naszej wyprawy był Maków. Jednak najpierw zrobiliśmy kilka kółek po jeziorze, a ja z resztą załogi nauczyliśmy się kilku terminów żeglarskich, których i tak pewnie nie zapamiętamy.
Już pierwszego dnia rejsu każdy wiedział, co ma robić i w czym ma pomagać. Podstawowym zajęciem każdego członka załogi była pomoc sternikowi w żeglowania. W wolnych chwilach graliśmy w karty i słuchaliśmy stacji radiowych.
      Kiedy dotarliśmy do Makowa, zakupiliśmy w sklepie spożywczym prowiant na dalszy rejs. Dalszym celem wyprawy była wyspa Gierczak. Po kilkudziesięciu minutach rejsu osiągnęliśmy cel. Rozpaliliśmy ognisko z zebranego wcześniej drzewa i upiekliśmy kiełbaski. Następnie wszyscy udali się na zasłużony wypoczynek.
      Drugiego dnia obudziliśmy się około godziny 7.00. Zjedliśmy pożywne śniadanie i oczekiwaliśmy na dalsze przygody. Wypłynęliśmy około 40 minut po pobudce i dalej żeglowaliśmy po Jezioraku. Tego dnia nie mieliśmy szczęścia, ponieważ, gdy członkowie innych jachtów zwiedzali wyspę Czaplak, nasz jacht ją opłynął i sternik stwierdził, że nie mamy czasu na uczynienie tego co inni, bo straciliśmy dużo czasu aby wydostać się z mielizny, na którą wcześniej wpłynęliśmy. Nie spodobało mi się to zarządzenie, bo byliśmy jedynym jachtem, który nie zatrzymał się przy tej wyspie, a jedynie ją opłynął.
Później przycumowaliśmy do pomostu znajdującego się w Siemianach. Wyrzuciliśmy śmieci i poznaliśmy kilka ciekawych nazw miejscowych restauracji, jak np.: „Kebab u MCKowala”. Po obiedzie wyruszyliśmy w kierunku Makowa, gdzie mieliśmy rozpalić ognisko i przenocować.
Po dopłynięcia do punktu docelowego, rozpaliliśmy ognisko i po zjedzeniu wcześniej upieczonych kiełbasek, wróciliśmy do jachtu i zasnęliśmy.
      Trzeci dzień, to dzień podsumowań, albowiem po opłynięciu Małego Jezioraka i dotarciu do Iławy, wsiedliśmy do autokaru i około 17.30 byliśmy w Kętrzynie.
      Do plusów wycieczki możemy zaliczyć integrację klasy-dużo czasu spędzonego ze sobą, poznanie nowych i ciekawych miejsc oraz zdobycie nowych doświadczeń związanych z żeglowaniem.
Jednak oceniając rejs, nie można pisać o nim w samych superlatywach. Reasumując i wytykając minusy można wskazać na duże ograniczenie czasowe rejsu, mało przestrzeni w jachtach oraz brak toalety.
Jednakże całemu rejsowi, w skali szkolnej, wystawiłbym ocenę 5.

Uczestnik i recenzent w jednej osobie
     Sebastian Ryszard Przybyliński klasa II b

 

 
« Wstecz


Dyskusja: "Rejs po jeziorze Jeziorak "
Data: Nazwa: Komentarz:
- Nie ma żadnych komentarzy -
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze