Komentarze

ŻYWA LEKCJA GEOGRAFII

 

        W ubiegły czwartek w naszej szkole gościliśmy pana Marcina Gienieczko, który z wykształcenia jest dziennikarzem, z przeznaczenia podróżnikiem i fotografem, a z zamiłowania żeglarzem. Na spotkaniu z gimnazjalistami pan Marcin podzielił się swoją fascynacją światem i ludźmi, wiedzą, doświadczeniami.

        Pan Marcin to niestrudzony organizator samotnych wypraw. Zaczynał od wędrówek po Bieszczadach i Tatrach. Organizował wyprawę rowerową "dookoła Polski". Europę przemierzył wzdłuż i wszerz. Wspinał się w Hiszpanii i Rumunii. Samotnie przeszedł Pireneje od Morza Śródziemnego po Ocean Atlantycki. Konno przejechał północne rejony Mongolii. Koleją transsyberyjską podróżował po Rosji. Wędrował po Tybecie. Zimą na nartach i pieszo po rzece Kołymie w temperaturze minus 53 st. C. Syberię Przybajkalską przeszedł pieszo. Zagubiony w tajdze walczył o przetrwanie. U boku syberyjskiego trapera i myśliwego opanował survival - sztukę przetrwania. Przeżył wówczas chwile, które wycisnęły piętno na jego charakterze. Stał się polskim Jackiem Londonem, specjalistą od wypraw w tajgę. W Iranie był bezpodstawnie przetrzymywany w więzieniu. U wybrzeży Libii pływał na kutrach rybackich. Niczym Ernest Hemingway polował na ryby, tygrysy, marliny i tuńczyki. Bajkał przepłynął wzdłuż zardzewiałym kutrem, pamiętającym czasy stalinowskie. Pontonem spłynął Wisłą. Wędrował przez zaspy Laponii w towarzystwie reniferów. Jednak jego największą miłością jest Daleka Północ gdzie spędził wiele miesięcy na Yukon - terytorium w Kanadzie. 



W tej chwili nie ma żadnych komentarzy.
 

Dodaj komentarz


Nazwa:

Nazwa:


Komentarz: